♠♣♠♣♠♣♠♣♠♣
Dlaczego? Dlaczego zawsze patrzysz na mnie z miłością i z tym uśmiechem wymalowanym na twarzy? Mówisz, że należy tylko do mnie, tak jak cały ty. Dlaczego mówisz, że jest dobrze, nawet wtedy gdy Cię ranię? Dlaczego ciągle powtarzasz te dwa słowa "Kocham Cię", choć mimo wszystko wiesz, że niemożliwym jest, abym zrozumiał ich znaczenie. Wypowiadasz je z uśmiechem, twierdząc, że wystarczy Ci tylko to, że jestem, że ni oczekujesz niczego więcej. Mimo, że nasza sztuka kompletnie się różni. Twoja trwa chwilę. Jest wybuchem. Twoje słowa, że "Sztuka to wybuch", że jest to ulotna chwila są dla mnie czymś obcym. Moja zaś trwa wiecznie. Tyle nas różni, a ty przychodzisz do mnie z uśmiechem i ciągle zwracasz się do mnie "danna". Mimo, że traktuję cię jak śmiecia, a ty ciągle mnie szanujesz. Spytałem cie ostatnio, dlaczego darzysz mnie tym uczuciem? Odpowiedziałeś, że to dlatego, że wiem o tobie wszystko. Wiem co lubisz, a czego nie, dlaczego dołączyłeś do Akatsuki, każde zdanie jakie wypowiedziałeś w mojej obecności. Chciałem zaprzeczyć,ale uświadomiłem sobie, że to prawda. Dla wielu to może błahe powody, ale dla ciebie to dowód największej miłości, nieważne, iż mówię, że nigdy nie odwzajemnię Twojego uczucia. Ty wiesz, że Cię kocham, gdzieś tam w głębi siebie.
Teraz mogę ci coś szczerze powiedzieć Deidara:
- Jak najszybciej odzyskam swoje prawdziwe ciało dla Ciebie, Deidara. - już wiem, że to pragnienie było tym czym chciałem zapełnić tą pustkę w sobie.
Teraz rozumiem, że już nawet będąc marionetką kochałem Cię, tylko tego nie rozumiałem. W tym momencie, leżąc z tobą wtulonym w moją klatkę piersiową cieszę się, że teraz mogę mówić do ciebie te dwa słowa:
- Kocham Cię, Deidara.
- Ja Ciebie też, Sasori.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń